
Zaloguj się
Skorzystaj z wyszukiwarki filmów.
Nie czekaj! Rejestracja konta w 17 sekund
Zarejestruj się
Z popiołów: Podziemna pułapka 2026 to saudyjska produkcja, która w styczniu 2026 wbiła się na szczyty list oglądalności Netflixa na całym świecie. Film osiągnął notowanie na platformie jako trzeci w pierwszym tygodniu i utrzymał się na piątym miejscu w drugim, docierając do top 10 w 21 krajach, w tym wielu w Ameryce Łacińskiej i Południowej. I wiecie co? Nie jest to jakaś hollywoodzka blockbusterowa machina. To kameralna opowieść o trzech dziewczynach uwięzionych w dziurze podczas burzy. Brzmi prosto? No właśnie.
Film wyreżyserował Abdullah Bamajboor, a światowa premiera odbyła się 18 stycznia 2026 roku. To sequel „Z popiołów” z 2024 roku, ale nie musicie znać pierwszej części, żeby zrozumieć, o co chodzi – chociaż pewnie lepiej byłoby. Podczas gdy oryginalny film koncentrował się na śmiertelnym pożarze, sequel umieszcza bohaterki w niebezpieczeństwie związanym z powodzią po nagłym zawaleniu, które uwięziło je pod ziemią. Zmiana scenerii, aleten sam level stresu.
Historia opowiada o grupie dziewcząt żyjących w mieście Dżudda, które szykują się do egzaminów szkolnych – wydarzenia śledzimy też z perspektywy ich rodziców, głównie matek, a także nauczycielek i dyrektorki zarządzającej całym ośrodkiem. No więc, wracając. Trzy główne bohaterki – Mashael, Maria i Mona – wpadają do podziemnego dołu podczas burzy. I zaczyna się dramat.
Produkcja powstała w saudyjskim studiu Ideation Studio, a zdjęcia do filmu były kręcone w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej. Reżyser Abdullah Bamajboor przyznał, że sceny w jamie z wodą były najbardziej wymagającą częścią produkcji – ekipa współpracowała ze specjalistycznym zespołem zajmującym się efektami wizualnymi i zapewniała najwyższe standardy bezpieczeństwa dla obsady i ekipy. Brzmi jak logistyczny koszmar. I pewnie był.
Film trwa 89 minut, czyli jest stosunkowo krótki. Nie ma tutaj rozwlekłych scen – akcja toczy się szybko, może czasem zbyt szybko. Film ma problemy z tempem, przez co niektóre części nie są tak interesujące, jak powinny być – w pewnym momencie czuć, że jest za dużo dramatu i film jakby nie miał skończyć się nigdy, a gdyby twórcy skupili się na tempie, stałby się jeszcze lepszym materiałem. Ale hej, nie każdy film musi być idealny, prawda?
Film napisały Haifa Al Said i Maryam Al Hajri, a w obsadzie znalazły się głównie młode, stosunkowo nieznane aktorki. Reżyser Abdullah Bamajboor był szczególnie zadowolony, biorąc pod uwagę względną niedoświadczenie obsady przed rozpoczęciem projektu. No i tu wchodzi ciekawy aspekt – te dziewczyny nie miały mega doświadczenia, ale musiały zagrać ekstremalnie trudne sceny w wodzie, pod presją czasu i… no, pod presją w ogóle.
| Aktorka | Rola |
|---|---|
| Adwa Fahad | Jedna z głównych bohaterek |
| Aseel Seraj | Jedna z głównych bohaterek |
| Darin Al Bayed | Jedna z głównych bohaterek |
| Aisha Al Rifaie | Marzoogah |
| Wafa Wafi | Heba |
| Moudi Abdullah | Postać drugoplanowa |
| Aseel Morya | Postać drugoplanowa |
| Razan Yamani | Postać drugoplanowa |
Aktorsko nie jest najlepiej – żadna z dziewcząt się nie wyróżnia, a gra jest średnia (Mashael) albo słaba (Maria i Mona). Okej, no brutalne, ale uczciwe. Recenzenci nie mieli litości. Ja osobiście uważam, że niskie budżety arabskich produkcji mają swoje ograniczenia, ale potencjał jest. Tylko trzeba go lepiej wykorzystać.
Muzykę skomponowała Suad Lakišic Bushnaq, a zdjęcia wykonał Michele Paradisi. Abdullah Bamajboor to saudyjski reżyser i scenarzysta z ponad ośmioletnim doświadczeniem w świecie kina. Znany jest z prac takich jak „Maryam” (2017), „Ureem” (2020) i „Ureem: Balcony Hotel” (2021).
No i tutaj robi się naprawdę interesująco. Film osiągnął trzecie miejsce w pierwszym tygodniu i utrzymał się na piątym w drugim, docierając do top 10 w 21 krajach – do tej pory zgromadził 2,4 miliona wyświetleń i 3,6 miliona godzin oglądania. To są konkretne liczby. Według danych z 23 stycznia 2026 roku film był numerem 9 na świecie na platformie, a także numerem 1 w Arabii Saudyjskiej oraz numerem 2 w Omanie i Kuwejcie.
Od tygodnia podbija polskiego Netflixa i pnie się w górę na listach najwyższej oglądalności. Co ciekawe, w Polsce film też zyskał sporo uwagi, mimo że tematyka i kultura są dość odległe od naszej rzeczywistości.
| Kraj/Region | Pozycja w rankingu |
|---|---|
| Światowy ranking Netflix | #9 (styczeń 2026) |
| Arabia Saudyjska | #1 |
| Oman | #2 |
| Kuwejt | #2 |
| Polska | Top 10 |
Aktorka Moudi Abdullah przyznała, że skala reakcji była przytłaczająca – otrzymuje wiadomości głosowe i wiadomości od ludzi z całego świata, a widok siebie na billboardach w Rijadzie jest dla niej ogromnym przeżyciem, czuje się jakby żyła we śnie i jest wdzięczna. I rozumiem ją totalnie. Z nieznanej aktorki do gwiazdy na billboardach? To musi być surrealistyczne.
No dobra, czas na mniej przyjemną część. Bo chociaż oglądalność jest wysoka, recenzje… są mieszane. I to delikatnie mówiąc.
Film ma ocenę 3,0 na podstawie 115 ocen na Filmwebie, a na IMDb otrzymał 3,6/10 na podstawie 191 głosów. To nie są oszałamiające wyniki. Film nie ma wyniku na Rotten Tomatoes, ale istniejące recenzje są pozytywne – choć trudno to pogodzić z ocenami widzów na innych platformach.
Produkcja została uznana za nieudaną – jedynym elementem wartym uwagi był pomysł, którego realizacja pozostawiała wiele do życzenia, a szkoda, ponieważ był w tym filmie potencjał na ciekawą opowieść. No właśnie. Pomysł – super. Wykonanie – no…
Największym grzechem filmu jest brak jakiegokolwiek napięcia – trzy dziewczyny wpadają do ogromnej dziury, woda zaczyna je zalewać, nikt nie wie, gdzie są. I mimo to… brak suspensu. Jak to możliwe? W filmie jest też całe mnóstwo głupot – wiele osób na korytarzu szkolnym widziało, że trzy główne bohaterki zniknęły, dziura nie jest wcale tak daleko od szkoły, więc ktoś powinien je usłyszeć. I tutaj wchodzi logika scenariuszowa, która… no, totalnie szwankuje.
Scena z woźną, która mogła je uratować, ale ostatecznie zrezygnowała – nie chciała marznąć, walczyć z pękiem kluczy, wkurzały ją mokre ręce – to bezmyślne i głupie zachowanie. Serio. Kto by tak zrobił?
Jest też dużo melodramatu – istnieje cienka linia między pokazywaniem paniki a czynieniem z niej melodramatu, a w tym filmie ta linia została przekroczona, przez co pewne sceny stają się nudne i irytujące jednocześnie. Byłem tego świadkiem. Czasem mniej znaczy więcej, ale tutaj twórcy poszli w stronę „więcej krzyków = więcej emocji”. Nie działa.
Mimo wad film próbuje coś ważnego przekazać. Stara się pokazać psychologię postaci, skupiając się na przeszłych traumach i tym, jak definiują one zachowanie i decyzje podejmowane przez człowieka – jak łatwo jest wpaść w pułapkę własnego umysłu, który nie pozwala na pogodzenie się z przeszłością. To samo w sobie jest bardzo ciekawe.
Wszystkie trzy bohaterki łączy przeszłość odsłaniana za sprawą krótkich retrospekcji, które niestety nie pozwalają zbyt wiele dowiedzieć się o ich losach – każda z nich przechodzi dość typową drogę: na początku się nie lubią, ale śmiertelna pułapka zbliża je do siebie i pomaga w zmianie na lepsze. Klasyczny schemat „wrogowie stają się przyjaciółmi pod presją”. Widzieliśmy to setki razy.
Dręczycielki z pierwszego filmu zmieniły się znacząco – teraz wolą trzymać się z daleka od dramatu i nie wzniecają kłopotów, ale odczuwają stałą pustkę, przeszłość ich prześladuje, tęsknią za przyjaciółmi i brakuje im ogólnego celu w życiu. I właśnie tutaj widzę potencjał na głębszą opowieść – tylko scenariusz nie wykorzystał tego.
Producent Ayman Jamal powiedział, że są dumni z tego, iż „Z popiołów: Podziemna pułapka” to pierwszy arabski sequel filmowy z Bliskiego Wschodu wydany na Netflixie. To duży krok dla kina saudyjskiego. Reakcja publiczności przekroczyła oczekiwania i może utorować drogę dla trzeciego filmu – szczególnie widząc, jak film wszedł do top 10 w 21 krajach w ciągu zaledwie 24 godzin, ten poziom zaangażowania zachęca ich do poważnego rozważenia rozwoju trzeciej części.
No i pytanie – czy to dobry pomysł? Z jednej strony, oglądalność jest. Z drugiej, recenzje są miażdżące. Ogólnie to jeden z tych filmów, których naprawdę nie pamiętasz po obejrzeniu – w najlepszym razie to przeciętny dramat, który nie wywołuje żadnych emocji, dobrych ani złych. Autsch.
Mimo wad, warto obejrzeć film – daje dreszczyk emocji i sprawia, że chcesz wiedzieć więcej, wiele tematów społecznych nie było poruszanych od dłuższego czasu, co działa jak powiew świeżości, a wady można zignorować, bo fabuła jest zbyt dobra, żeby jej nie obejrzeć – dla fanów gatunku film nie jest zły. Także – zależy, czego szukacie.
Obecnie film można oglądać na Netflixie, w tym w wersji Netflix Standard z reklamami. Dystrybutorem jest Netflix, a czas trwania to 89 minut. Film jest dostępny globalnie, ale okazuje się najbardziej popularny w krajach Bliskiego Wschodu – biorąc pod uwagę, że Arabia Saudyjska jest krajem pochodzenia filmu, nie jest zaskoczeniem, że udało mu się tam zdobyć największą popularność.
Film dostępny jest w języku arabskim (Arabia Saudyjska) [oryginał], z audiodeskrypcją po arabsku, niemiecku, angielsku, hiszpańsku (Ameryka Łacińska) i francusku. Także napisy macie zapewnione.
No więc, co myślę po tym wszystkim? „Z popiołów: Podziemna pułapka 2026” to film z potencjałem, który nie został w pełni wykorzystany. Oglądalność na Netflixie jest imponująca – miliony wyświetleń, top 10 w dziesiątkach krajów, billboardy w Rijadzie. Ale recenzje mówią coś innego. Brak napięcia, słaba gra aktorska, problemy z logiką scenariuszową i nadmiar melodramatu to największe problemy.
Z drugiej strony – to ważny krok dla saudyjskiego kina. Pierwszy arabski sequel na Netflixie to nie lada osiągnięcie. Pokazuje, że platformy streamingowe otwierają się na różnorodne historie z całego świata. I może właśnie to jest najważniejsze – nie perfekcja wykonania, ale sama próba opowiedzenia historii, która wcześniej nie miała szansy dotrzeć do globalnej publiczności.
Osobiście? Obejrzałbym, gdybym miał wolny wieczór i chęć na coś lekkiego. Oczekiwania miałbym niskie, ale ciekawość – dużą. Bo czasem warto dać szansę filmom, które nie są doskonałe, ale próbują coś nowego. A ten na pewno próbuje.
Użytkownik [variable_1] właśnie się zarejestrował i rozpoczął korzystanie z serwisu.
Dzięki! Wystarczy chwile poświęcić ale no przynajmniej je pewność wyszukania produkcji. Z popiołów: Podziemna pułapka 2026 Kto się zgadza? :)
Dzięki +1 bo piękne zakończenie na które warto czekać..!
Naprawdę świetna jakość całego filmu! Zdecydowanie lepsza niż na innych serwisach..
Uff, myślałam, że to fake a jednak da się wyszukać. Jak ktoś ma problem to piszcie PW lub komentarz
Opłaca się rejestrować?
Tak, wszystko działa. Tylko należy poprawnie utworzyć konto. Polecam Serdecznie!
Mega, mega mega. Jak ktoś mówi, że kiepsko wygląda to musi się nieźle walnąć w głowe xD
Ogromna baza filmów, szybka rejestracja, Polecam !!
dzięki, działa player tylko trzeba zarejestrować się.