
Zaloguj się
Skorzystaj z wyszukiwarki filmów.
Nie czekaj! Rejestracja konta w 17 sekund
Zarejestruj się
Testament Ann Lee 2025 to jeden z najbardziej fascynujących filmów biograficznych, jakie trafiły na ekrany w ostatnich miesiącach. No i warto powiedzieć od razu – to produkcja, która definitywnie nie jest dla każdego. Bo zobaczcie, mówimy tutaj o historii osiemnastowiecznej religijnej wizjonerki, która wierzyła, że jest żeńskim wcieleniem Chrystusa. Brzmi dziwnie? No właśnie. Ale to właśnie w tym tkwi cały urok tego obrazu.
Reżyserka Mona Fastvold, znana wcześniej z The World to Come i współpracy przy The Brutalist, stworzyła dzieło monumentalne, ale jednocześnie intymne. Film wyreżyserowany przez Monę Fastvold, która napisała scenariusz wspólnie z Brady’em Corbetem, to epicki historyczny musical-dramat z 2025 roku. I właśnie… to określenie „musical” może niektórych zdziwić, ale wrócimy do tego za moment.
Film ma w głównej roli Amandę Seyfried jako Ann Lee, założycielkę sekty religijnej Shakerów w XVIII wieku. I tu nie ma żadnych przesadnych określeń – Seyfried otrzymała uznanie krytyków za swoją kreację (często opisywaną jako „najlepsza w karierze”) i zdobyła nominacje do Złotego Globu oraz nagrody Critics’ Choice Award dla najlepszej aktorki.
Przez ostatnie tygodnie obserwowałem reakcje krytyków i no… to naprawdę coś. Film znalazł się na szóstym miejscu listy TheGATE.ca ze 100 najlepszych filmów 2025 roku, podkreślając „objawienie w postaci głównej roli Seyfried” i zaznaczając, że „to nie tylko szczyt dla aktorki, ale najlepsza kreacja kogokolwiek w całym roku”. Słuchajcie, widziałem mnóstwo jej występów, ale tutaj Seyfried przekracza własne granice.
W obsadzie wspierającej występują Thomasin McKenzie, Lewis Pullman, Stacy Martin, Tim Blake Nelson i Christopher Abbott. McKenzie gra Mary Partington z narracją, Pullman wciela się w brata Ann – Williama Lee, a Abbott pojawia się jako mąż Ann, Abraham. Lewis Pullman również otrzymał pochwały za swoją pracę jako William, opisywaną jako jego „najlepsza kreacja do tej pory”, a krytycy zauważyli, że „jego chemia z Seyfried to przyjemność oglądania”.
Tim Blake Nelson wciela się w pastora Reubena Wighta, Stacy Martin gra Jane Wardley, Scott Handy pojawia się jako James Wardley, a młodziutka Viola Prettejohn wciela się w Nancy Lee. Każda z tych postaci wnosi coś do tej skomplikowanej mozaiki religijnej gorliwości.
Film opowiada historię Ann Lee, urodzonej w Manchesterze w 1736 roku, która stała się przywódczynią ruchu religijnego znanego jako Shakerzy. Ann Lee, przywódczyni ruchu Shakerów, głoszona przez swoich wyznawców jako żeńskie wcielenie Chrystusa, zakłada utopijne społeczeństwo, a Shakerzy wyrażają swoją wiarę poprzez pieśni i taniec, co oparte jest na prawdziwych wydarzeniach.
No i tutaj zaczyna się coś naprawdę fascynującego. Bo zobaczcie – Fastvold nie pokazuje tej historii w konwencjonalny sposób. Film trwa 2 godziny i 17 minut, a w tym czasie przeprowadza nas przez cztery dekady życia Ann, od jej dzieciństwa w fabryce bawełny w Anglii po założenie społeczności Shakerów w Ameryce.
Film nie unika trudnych tematów. Strach Ann przed seksem pogłębia się przez zainteresowanie męża sadomasochizmem i seksem oralnym oraz tragiczną śmierć wszystkich czworga ich dzieci we wczesnym niemowlęctwie. Te traumatyczne doświadczenia kształtują jej późniejsze przekonanie o celibatcie jako drodze do zbawienia.
Testament Ann Lee miał swoją premierę w głównym konkursie 82. Festiwalu Filmowego w Wenecji 1 września 2025 roku, gdzie był nominowany do Złotego Lwa. Potem odbyła się ograniczona premiera kinowa w Stanach Zjednoczonych 25 grudnia 2025 roku na taśmie 70mm, zanim rozszerzono dystrybucję 23 stycznia 2026 roku.
W Wielkiej Brytanii film pojawił się 20 lutego 2026 roku. Za dystrybucję odpowiada Searchlight Pictures. No i muszę przyznać – decyzja o pokazaniu go na 70mm była strzałem w dziesiątkę. Wizualnie to dzieło jest absolutnie oszałamiające.
Na stronie agregującej recenzje Rotten Tomatoes, 90% ze 137 recenzji krytyków jest pozytywnych, a konsensus brzmi: „Oświetlony wybitną kreacją Amandy Seyfried, Testament Ann Lee akceptuje założycielkę Shakerów na jej własnych warunkach i osiąga własne zachwycające szczyty”.
No ale zobaczcie – nie wszyscy są zachwyceni. Niektórzy krytycy uważają, że film jest „przesycony historią i głodny osobowości”, a Ann Lee była „pobożna i oddana, ale w tym filmie niewiele więcej”. I to uczciwa krytyka, nie ukrywajmy.
Patrząc na więcej opinii, zauważyłem coś interesującego. Film nieuchronnie porównywany jest do „The Brutalist”, a według niektórych recenzentów wydaje się pretendować do statusu filmu towarzyszącego, ale brakuje mu złożoności i harmonii, którą tamten posiadał.
Widzowie to zupełnie inna historia. Niektórzy uznali go za arcydzieło roku 2025. Ale jednocześnie spotkałem się z opiniami w stylu „wszyscy moi znajomi go znienawidzili. Są dla mnie martwi teraz” – co pokazuje, jak bardzo polaryzujące jest to dzieło.
| Aspekt filmu | Pozytywne opinie | Negatywne opinie |
|---|---|---|
| Kreacja Seyfried | Najlepsza w jej karierze, hipnotyzująca | Brak chemii z innymi aktorami |
| Wizualna strona | Oszałamiająca cinematografia, 70mm | Czasem zbyt estetyczna kosztem emocji |
| Muzyka i taniec | Hipnotyzujące, unikalne sekwencje | Może być zbyt absurdalne dla niektórych |
| Tempo narracji | Epicki rozmach, ambitne | Powtarzalne, rozciągnięte na 2h 17min |
No więc wracamy do tego, że to w pewnym sensie musical. Film zawiera ponad tuzin tradycyjnych hymnów Shakerów zreinterpretowanych jako zachwycające ruchy z choreografią Celii Rowlson-Hall oraz oryginalne piosenki i muzykę skomponowaną przez zdobywcę Oscara Daniela Blumberga.
I tu jest haczyk – film nie jest dokładnie musicalem, ponieważ jego postacie śpiewają i tańczą, gdy duch ich chwyta. To bardziej wplecione w narrację momenty religijnej ekstazy niż klasyczne numery muzyczne. Patrząc na te sekwencje, czułem się czasem niekomfortowo, a czasem absolutnie zahipnotyzowany.
Podczas nagrywania muzyki do filmu Daniel Blumberg natrafił na „mały dzwonek” z 1700 roku w sklepie muzycznym w Nowym Jorku, który został użyty w filmie i pojawia się stale w całej ścieżce dźwiękowej. Takie detale robią różnicę.
Zdjęcia realizowano w Budapeszcie, a podobnie jak w The Brutalist (2024), film nakręcono na 35mm taśmie filmowej. Brady Corbet, który współpisał scenariusz Ann Lee, działał również jako reżyser drugiej jednostki w filmie.
Reżyserka Mona Fastvold wymyśliła pomysł na film po odkryciu hymnu Shakerów podczas kończenia prac nad swoim drugim filmem The World to Come (2020). No i historia tego projektu jest fascynująca – Fastvold stwierdziła, że projekt początkowo borykał się z „zerowym zainteresowaniem” ze strony branży. A teraz mamy film nominowany do Złotego Lwa.
Ponieważ Lee urodziła czworo dzieci (wszystkie zmarły w niemowlęctwie), Fastvold pragnęła przedstawić porody „tak prawdziwe, bezpośrednie, graficzne i bez przeprosin, jak to możliwe”, używając protetycznych waginy. To odważna decyzja, która niektórych widzów odrzuci, ale pokazuje autentyczność wizji reżyserki.
Nie da się uciec od porównań. Tuż po „The Brutalist”, Mona Fastvold i Brady Corbet powrócili z kolejnym rozległym epikiem historycznym o europejskim ikonoklastie, który przybywa do Ameryki, aby zbudować nowy rodzaj kościoła.
To bardzo towarzyszący utwór do kilku wątków z tamtego filmu – obydwa są historiami o tworzeniu jako skazanym na niepowodzenie przedsięwzięciu, o religijnym i artystycznym oddaniu jako metodach odnoszenia się do zewnętrznego świata, które cierpią, ponieważ muszą współistnieć z tym światem.
Ale szczerze? Myślę, że Testament Ann Lee jest bardziej niszowy. The Brutalist miał tę uniwersalność opowieści o artyście-wizjonerze, którą łatwiej przełknąć. Tutaj mówimy o religijnej ekstazie wyrażanej przez konwulsyjny taniec. To… cóż, trzeba to zobaczyć.
Dla tych, którzy nie znają historii – Shakerzy to sekt religijna wywodząca się z ruchu Kwakrów. Ann Lee głosiła równość płci i społeczną oraz była czczona przez swoich wyznawców. Ale uwaga – w napisach końcowych wspomniano o populacji różnych społeczności Shakerów i o tym, że w 2025 roku pozostało tylko dwóch Shakerów.
Dwa. Z tysięcy. To pokazuje, jak radykalnie zanikł ten ruch. I właśnie dlatego ten film jest ważny – zachowuje pamięć o czymś, co prawie całkowicie zniknęło.
No dobra, szczerze? To NIE film dla przeciętnego widza, ale jest wyjątkowo dobrze zrobiony i fascynujący… szczególnie że niewiele osób wie, kim byli Ann Lee lub Shakerzy.
Jeśli lubicie kino artystyczne, jeśli fascynują was nietypowe historie religijne, jeśli możecie znieść ponad dwie godziny powolnej, wizualnie bogatej narracji – to dla was. Ale jeśli szukacie szybkiej rozrywki albo jasno zarysowanych bohaterów i konfliktów, będziecie rozczarowani.
Sam miałem mieszane uczucia. Są momenty w tym filmie, które są absolutnie transcendentne – niektóre sekwencje taneczne, bliskość kamery do twarzy Seyfried podczas jej wizji. Ale są też fragmenty, kiedy czułem, że film się wlecze i powtarza te same motywy w kółko.
Film wygląda pięknie, a kierunek artystyczny i cinematografia są najwyższej klasy. Nakręcony na 70mm na Węgrzech, z bogatą cinematografią w stylu Barry Lyndon autorstwa Williama Rexera – to dzieło, które warto zobaczyć na dużym ekranie.
Jeśli macie okazję zobaczyć to w kinie oferującym projekcję 70mm – zróbcie to. Naprawdę. Różnica jest ogromna. Te szerokie ujęcia społeczności Shakerów w lasach, detale osiemnastowiecznych wnętrz, sposób, w jaki światło pada na twarze podczas nocnych modlitw – wszystko to zyskuje na projekcji filmowej.
Testament Ann Lee 2025 to film niezwykle ambitny i polaryzujący. Amanda Seyfried dostarcza kreacji swojego życia w roli Ann Lee, założycielki ruchu Shakerów. Film wyreżyserowan przez Monę Fastvold ze scenariuszem napisanym wspólnie z Brady’m Corbetem to epickie 137 minut historycznego musicalu-dramatu, który miał premierę w Wenecji we wrześniu 2025 i trafił do kin 25 grudnia 2025.
W obsadzie wspierającej błyszczą Thomasin McKenzie, Lewis Pullman, Tim Blake Nelson i Christopher Abbott. Na Rotten Tomatoes film uzyskał 90% pozytywnych recenzji ze 137 opinii krytyków, a Seyfried otrzymała nominacje do Złotego Globu i Critics’ Choice Award.
Film łączy tradycyjne hymny Shakerów z oryginalną muzyką Daniela Blumberga i choreografią Celii Rowlson-Hall, tworząc unikalne doświadczenie wizualno-muzyczne. Nakręcony na 35mm w Budapeszcie, film jest wizualnie oszałamiający, choć jego tempo i powtarzalne motywy mogą sprawić, że nie każdy dociągnie do końca.
To dzieło dla wielbicieli kina artystycznego, tych zainteresowanych historią religii i nietypowymi biografiami. Nie jest to rozrywka na piątkowy wieczór, ale ambitne kino autorskie, które pozostaje w pamięci długo po napisach końcowych.
Testament Ann Lee 2025 to bez wątpienia jeden z najbardziej interesujących filmów tego sezonu nagród. Mimo podzielonych opinii – od zachwytu po całkowite odrzucenie – nikt nie może odmówić mu odwagi artystycznej i technicznego mistrzostwa. Amanda Seyfried udowadnia, że jest jedną z najlepszych aktorek swojego pokolenia, a Mona Fastvold potwierdza, że jest reżyserką o wyraźnej, bezkompromisowej wizji.
Czy polecam ten film? Zależy. Jeśli jesteście gotowi na wolną, medytacyjną podróż przez życie religijnej wizjonerki z XVIII wieku, wyrażoną przez taniec, pieśni i oszałamiającą cinematografię – absolutnie tak. Jeśli wolicie bardziej konwencjonalne kino – może lepiej poczekać na coś innego. Ale pamiętajcie – to bardzo dobrze zrobiony i interesujący film, pod warunkiem że lubicie historię lub jesteście zainteresowani religiami świata.
No i jeszcze jedno. W epoce niekończących się sequeli, prequeli i remake’ów, Testament Ann Lee jest czymś rzadkim – oryginalną, osobistą wizją artystyczną o prawie zapomnianej postaci historycznej. Samą odwagę stworzenia takiego filmu trzeba docenić. Czy to arcydzieło? Nie jestem pewien. Czy warto je zobaczyć? Jak najbardziej.
Użytkownik [variable_1] właśnie się zarejestrował i rozpoczął korzystanie z serwisu.
Dzięki! Wystarczy chwile poświęcić ale no przynajmniej je pewność wyszukania produkcji. Testament Ann Lee 2025 Kto się zgadza? :)
Dzięki +1 bo piękne zakończenie na które warto czekać..!
Naprawdę świetna jakość całego filmu! Zdecydowanie lepsza niż na innych serwisach..
Uff, myślałam, że to fake a jednak da się wyszukać. Jak ktoś ma problem to piszcie PW lub komentarz
Opłaca się rejestrować?
Tak, wszystko działa. Tylko należy poprawnie utworzyć konto. Polecam Serdecznie!
Mega, mega mega. Jak ktoś mówi, że kiepsko wygląda to musi się nieźle walnąć w głowe xD
Ogromna baza filmów, szybka rejestracja, Polecam !!
dzięki, działa player tylko trzeba zarejestrować się.