
Zaloguj się
Skorzystaj z wyszukiwarki filmów.
Nie czekaj! Rejestracja konta w 17 sekund
Zarejestruj się
Qorin 2 2025 to świeża produkcja z Indonezji, która weszła na ekrany kin 11 grudnia 2025 i natychmiast wywołała sporo szumu wśród fanów azjatyckiego horroru. No i powiem wam szczerze – tym razem Indonezyjczycy naprawdę dali radę. Po mizernym pierwszym Qorinie z 2022 roku, który zbierał raczej przeciętne recenzje, sekuel wyreżyserowany przez Ginanti Rona to zupełnie inna bajka. Tym razem dostajemy klimat horor slashera, który pozostaje relate z obecną sytuacją społeczną, a głównym tematem jest bullying i… zemsta. Brutalna, bezpardonowa zemsta.
Cała historia skupia się na postaci Makmura (Fedi Nuril), ojca, który wścieka się, gdy jego syn Jaya (Ali Fikry) pada ofiarą brutalnego przerundowania w szkole. I tu uwaga – nie mówimy o jakichś tam dokuczliwych docinkach. Makmur to pemulung, czyli zbieracz śmieci, który wiedzie skromne życie ze swoim synem, a gdy Jaya staje się obiektem nękania, ojciec próbuje zgłosić sprawę władzom szkolnym. Ale co się dzieje? Szkoła wybiera milczenie, żeby chronić swoją reputację. No i Makmur, w desperacji, robi coś ekstremalnego – zawiera pakt z jin qorin, żeby zdobyć nadprzyrodzone moce i wyrównać rachunki.
Równolegle śledzimy historię Fitri (Wavi Zihan), młodej, idealistycznej nauczycielki wychowawczej, która od dłuższego czasu coś podejrzewa. Postanawia sama zbadać sprawę Jayi, szukając świadków i dowodów wśród mieszkańców, ale jej śledztwo prowadzi do innej tajemnicy – ludzie w wiosce zaczynają zachowywać się dziwnie, jakby byli opętani przez swojego jin qorin. A więc macie dwa równoległe wątki, które w końcu się zbiegają w jednym… cholera, naprawdę mrocznym finale.
Słuchajcie, pierwszy Qorin to była kicha. Zaczynał się świetnie, budował napięcie, ale druga połowa była przeciągana i męcząca. Ludzie narzekali na zbyt wiele wątków bez należytego rozwinięcia, rwane przejścia między scenami i brak spójności. Qorin 2? Totalnie inna liga.
To jak niebo i ziemia – dwójka to zupełnie inna historia niż poprzednik, z fokusem na zemście i podejściem bardziej thriller-gore. Co więcej, fabuła jest znacznie ciekawsza, z wyraźnym skupieniem, a produkcja – kinematografia, dźwięk, aktorstwo – to wielki krok naprzód. Naprawdę czuć, że twórcy wyciągnęli wnioski z błędów pierwszej części.
Ale… (no bo zawsze jest jakieś „ale”). Film jest nieco słaby w ogólnym prowadzeniu narracji, choć świetnie radzi sobie z opowiadaniem osobistych historii poszczególnych postaci. I jeszcze jedno – gdyby skupiono się bardziej na zemście Makmura zamiast na konsekwencjach jego rytuału, pacing byłby lepszy. Film trwa 110 minut i momentami czuć, że można było to skrócić.
No więc Fedi Nuril w głównej roli to była dla mnie absolutna niespodzianka. Widzieć go w horrorze to było naprawdę świeże, a jego gra? Rewelacyjna. Udało mu się zagrać zdesperowanego ojca z ciemną stroną – wyrazy twarzy pełne furii, poczucia winy i strachu, gdy pakty z jinami wchodzą w grę, to emocjonalny nokaut.
Ktoś na Letterboxd napisał, że to jak najlepsza wersja „what if” Fediego Nurila – na Twitterze jest wokalny w krytyce różnych spraw, a tu minimalna ilość dialogu i akcja jak vigilante bez pardonu. I to brzmi dokładnie tak, jak wygląda. Facet nie gada, tylko działa. W pewnym sensie przypomina mi to postacie z amerykańskich slasherów, tyle że… z indonezyjskim twistem.
Wavi Zihan jako Fitri też zasługuje na pochwały. Jest idealistyczną nauczycielką BK, która w tajemnicy zbiera dowody od świadków i mieszkańców, ale jej śledztwo ujawnia coś znacznie bardziej przerażającego – mieszkańcy są jeden po drugim opętani przez jin qorin. To nie jest żadna bezradna postać – dziewczyna ma jaja i determinację, żeby dotrzeć do prawdy. Choć no, przyznajmy – momentami podejmuje decyzje, które sprawiają, że człowiek siedzi przed ekranem i myśli „nie, nie idź tam”. Ale to horror, więc co oczekiwać, nie?
Alfatiha dla Epy Kusnandara – choć jego rola jest irytująca, to zapadająca w pamięć. Serio, w filmie mamy całą galerię postaci, które wywołują konkretne emocje, i to rzadkość w horrorach, gdzie zazwyczaj ludzie robią głupie rzeczy dla… fabuły.
Tutaj muszę powiedzieć – Qorin 2 naprawdę dotyka ważnego problemu. Temat ten jest bardzo aktualny w erze mediów społecznościowych, gdzie przerundowanie wśród nastolatków jest często ignorowane, a film przedstawia to z nadprzyrodzonym akcentem, który uderza mocno. Film porusza bullying nie tylko fizyczny, ale także psychiczny – ten, który niszczy duszę i pcha ofiary lub ich rodziny na skraj szaleństwa.
Reżyserka Ginanti Rona wyraźnie lubi poruszać tematy anty-bullyingowe i praw człowieka w swoich filmach – po Kalian Pantas Mati i pierwszym Qorinie, które oba dotykały wrażliwych kwestii przemocy i molestowania. I powiem wam szczerze – to nie jest kolejna kampania „przestań nękać”. To dosłownie: „co się stanie, jeśli ktoś w końcu odpowie przemocą na przemoc?”.
Co ciekawe, w tym filmie prawie nie ma postaci podejmujących głupie decyzje – zazwyczaj w horrorze zawsze ktoś robi coś idiotycznego, co prowadzi do kłopotów, ale tutaj? Niemal nie ma takich scen. To mega odświeżające, bo ludzie w końcu myślą!
Ginanti Rona sprytnie wykorzystała ciemną wiejską lokację, a kinematografia gra światłem i cieniem, tworząc klaustrofobiczny klimat. Zdjęcia to naprawdę mocna strona filmu – czuć, że twórcy wiedzieli, co robią. Sound design również na topie; szepty wiatru i ciche krzyki jin qorin powodują ciarki, przypomina to Pengabdi Setan, ale bardziej osobiste.
Ale uwaga – sceny przemocy są graficzne i dość brutalne, co może być traumatyczne dla młodszych widzów. Nie mówimy tu o jakichś subtelnych sugestiach. Wyjaśnienie konceptu qorin jest tutaj jaśniejsze niż w pierwszym filmie, a zabójstwa? Dość brutalne. Jeśli macie słaby żołądek, to może nie jest film dla was. Ale jeśli lubicie slashery z odrobiną nadprzyrodzonego horroru – jazda z tym.
Qorin 2 świetnie buduje suspens stopniowo – początek podkreśla realistyczny dramat rodzinny Makmura, od rutyny zbierania śmieci po kruchą więź ojciec-syn, co kontrastuje z nagłym wzrostem horroru w drugiej połowie, gdy elementy nadprzyrodzone pojawiają się przez szepty, rozmyte cienie i trafne jumpscare’y. Nie jest to film, który polega wyłącznie na straszeniu widzów głośnymi dźwiękami – tutaj dostajemy powolne budowanie napięcia, które w końcu eksploduje.
Nie będę was okłamywać – film ma swoje problemy. Zakończenie wydaje się antyklimaktyczne, rozwiązanie jest szybkie i niejasne, co może być rozczarowaniem. Dziury fabularne dotyczące pochodzenia jin qorin w wiosce nie są dogłębnie wyjaśnione, co może rozczarować fanów pierwszego filmu. I tak, pacing w środku jest powolny, choć to pomaga budować empatię do postaci.
Jin qorin, który powinien być centralnym punktem fabuły, nie dostaje wystarczająco dużo uwagi – to może nie być problem dla muzułmanów, którzy rozumieją koncept, ale osoby spoza tej kultury mogą mieć trudności ze zrozumieniem tej istoty. No i tak – gdyby film bardziej skupił się na zemście Makmura, byłby lepszy i bardziej płynny. Momentami czułem, że film trochę wędruje bez celu.
Widzieliście I Know What You Did Last Summer? Ameryka ma Rybaka, my w Indonezji mamy Śmieciarza w Qorin 2. To dokładnie taki vibe – mamy maskowaną postać, która metodycznie eliminuje winnych. To bestialski, prowokujący do myślenia i bezlitosny sekuel, który ma gdzieś, jak brutalny i obrzydliwy jest, i daje widzom wszystko, czego chcieli zobaczyć – zemstę na oprawcach.
Wioska w filmie przypomina Derry z uniwersum IT – wszyscy dorośli widzą bullying i przemoc na własne oczy, ale milczą i nie chcą się wtrącać. Makmur jest jak Charlotte, który jest zaniepokojony, ale nikt go nie słucha, więc robi to, co uważa za słuszne. I to właśnie ta frustracja, ta bezsilność systemu, sprawia, że film tak uderza.
Absolutnie tak. Dla tych, którzy nie widzieli pierwszego Qorina – nie ma problemu, sekuel jest dość niezależny. Fabuła stoi na własnych nogach, a jedyne, co musicie wiedzieć, to że qorin to jinn – rodzaj demona lub złego ducha w kulturze islamskiej, który towarzyszy człowiekowi przez całe życie i podsywa mu złe myśli. Reszta? Film wszystko wyjaśni.
Jeśli lubicie indonezyjski horror – a powiem wam, że od czasu Joko Anwara i jego Pengabdi Setan scena naprawdę się rozwinęła – to Qorin 2 powinien być na waszej liście. Bardzo polecam oglądanie w kinie, zwłaszcza w XXI lub CGV, bo efekty dźwiękowe i wizualne są zoptymalizowane pod duży ekran.
Film zebrał ocenę 7.7 na IMDb, co jak na horror jest całkiem przyzwoitym wynikiem. Ogólnie Qorin 2 to inteligentna ewolucja indonezyjskiego horroru, który nie polega tylko na terrorze wizualnym, ale także niesie głęboki przekaz społeczny o empatii i konsekwencjach zemsty, z oceną 7.5/10. Ludzie na Letterboxd są podzieleni – niektórzy uwielbiają brutalne podejście, inni narzekają na rozwlekłość.
Ale generalnie? Dla kogoś, kto nawet nie widział pierwszego filmu, to było nieoczekiwanie DOBRE. I szczerze, zgadzam się. Film nie jest perfekcyjny, ale ma w sobie coś, co sprawia, że zostaje w głowie długo po seansie.
| Aspekt | Ocena | Komentarz |
|---|---|---|
| Reżyseria | 8/10 | Ginanti Rona wypracowała własny styl, choć pacing mógłby być lepszy |
| Aktorstwo | 8.5/10 | Fedi Nuril i Wavi Zihan niosą film na plecach – świetne występy |
| Scenariusz | 7/10 | Mocny przekaz społeczny, ale fabuła się momentami rozwleka |
| Atmosfera i efekty | 9/10 | Kinematografia i sound design na najwyższym poziomie |
| Ogólna ocena | 7.5-8/10 | Solidny horror z przesłaniem, który nie boi się brutalności |
Tak. I to bez dwóch zdań. Qorin 2 to krok w dobrą stronę dla indonezyjskiego horroru – film, który nie tylko straszy, ale też coś mówi. W erze, gdzie bullying to codzienność, a system często zawodzi ofiary, historia Makmura uderza boleśnie. Czy jego wybór – zawarcie paktu z jinnem – jest usprawiedliwiony? Film tego nie osądza. Po prostu pokazuje konsekwencje i zostawia widzów z pytaniem: co byś zrobił na jego miejscu?
Jeśli lubicie slashery z azjatyckim twistem, brutalność połączoną z głębszym przesłaniem i świetnie zrealizowaną atmosferę – Qorin 2 jest dla was. Nie jest idealny, ma swoje wady, ale cholera – naprawdę zostaje w głowie. A to już coś w dzisiejszych czasach, gdzie większość horrorów to bezmyślne jumpscare’y bez żadnej głębi.
Idźcie do kina. Weźcie popcorn. I przygotujcie się na to, że będziecie myśleć o tym filmie długo po napisach końcowych. Bo Qorin 2 to nie jest kolejny zapomniany horror – to doświadczenie, które zadaje niewygodne pytania. I może właśnie o to chodziło.
Użytkownik [variable_1] właśnie się zarejestrował i rozpoczął korzystanie z serwisu.
Dzięki! Wystarczy chwile poświęcić ale no przynajmniej je pewność wyszukania produkcji. Qorin 2 2025 Kto się zgadza? :)
Dzięki +1 bo piękne zakończenie na które warto czekać..!
Naprawdę świetna jakość całego filmu! Zdecydowanie lepsza niż na innych serwisach..
Uff, myślałam, że to fake a jednak da się wyszukać. Jak ktoś ma problem to piszcie PW lub komentarz
Opłaca się rejestrować?
Tak, wszystko działa. Tylko należy poprawnie utworzyć konto. Polecam Serdecznie!
Mega, mega mega. Jak ktoś mówi, że kiepsko wygląda to musi się nieźle walnąć w głowe xD
Ogromna baza filmów, szybka rejestracja, Polecam !!
dzięki, działa player tylko trzeba zarejestrować się.